Najlepsza historia z zamkniętego pokazu Rockstara. Dziennikarz przejeżdżał obok mostu, zobaczył NPC-ów skaczących do wody, zatrzymał się i skoczył z nimi. Kiedy pływał, ukradziono mu samochód. Nikt tego nie zainscenizował: trzy systemy gry po prostu spotkały się na jednej osobie.
Dla mnie to najlepsza reklama, o jaką GTA 6 mogło prosić. Świat bawi się sam, zaprasza cię do zabawy i nie zatrzymuje się, kiedy odwracasz się plecami.
Teraz dwa słowa od technical artysty. Skok nie jest nagraną animacją: ciałem da się sterować w powietrzu, zmieniać prędkość i obrót. Żywa animacja nigdy nie wygląda dwa razy tak samo, a dopóki nie jest dostrojona, na wideo wygląda niezgrabnie. Stąd bierze się połowa sporów o „drewniane animacje”: ludzie porównują żywy system z nagraniem. Rozbiór, razem z patentami, znajdziesz w naszym artykule o animacji.
Pozostałe szczegóły z zapowiedzi brzmią jak drobiazgi: piasek przyklejający się do stóp, kołyszące się wodorosty, ruch uliczny zmieniający się z dzielnicą i porą dnia, psy biegające na uczciwej fizyce. Ale to właśnie z takich drobiazgów powstaje miasto, w którym każdy przechodzień jest osobnym człowiekiem. Łącznie z tym, który ukradnie ci auto, kiedy pływasz.
